środa, 8 września 2010

4...Niech zosyanie u mnie...

Hiroto rozejrzał się wokół siebie obok niego spała Suzue musiała minąć chwila zanim wszystko sobie przypomniał. Nakrył skuloną dziewczynę kołdrą, przeczesał palcami włosy i wyszedł z pokoju. Nikt się jeszcze nie kręcił po domu. Poszedł do kuchni od razu otworzył lodówkę by znaleźć coś do zjedzenia.
-Co Ty tu robisz?- z progu było słychać głos wokalisty
-Shou stary przyrzekam, że do niczego nie doszło. Po prostu zasnąłem.
-Wiem, gdybyś miał coś do ukrycia to próbował byś się wymknąć rano nie przeszukiwał mi lodówkę.
-Kochanie nie czepiaj się młodego.-odezwała się Alex która najwyraźniej też została na noc.
-A tak w ogóle to gdzie jest Suzue?-zapytał zaciekawiony Shou
-Śpi jeszcze-odpowiedział mu drugi chłopak
-Nie śpię już-weszła do kuchni najmłodsza
-jejku dziewczyno wyglądasz strasznie-zaniepokoiła się Alex
-I tak się czuję
-Siadaj zaraz Ci wszystko przyniosę-zerwał się jak oparzony Shou
-Nie, nie trzeba
Dziewczyna nalała sobie do szklanki wodę która po chwili wypadła jej z ręki a następnie sama osunęła się na podłogę. Wszyscy do niej podbiegli.
-Suzue co Ci jest?
Dziewczyna nie odpowiadała.
-Shou zanieś ją do samochodu trzeba ją zawieść do lekarza, ja zadzwonię do Twoich rodziców a Ty Hiroto jedź do domu ogarnij się i powiedź chłopakom, że dziś macie próbę bez wokalisty-zarządziła Alex
bez dyskusji wszyscy wykonali polecenia. Po 20 min byli już w sali szpitalnej z lekarzem.
-Shou co z nią?-spytał dyszący ojciec rodzeństwa
-jeszcze nie wiedzą robią jej jakieś badania mamy czekać.
-Zabieramy ją do siebie, nie powinniśmy zawracać Ci głowy-postanowił najstarszy mężczyzna
-Nie, chcę żeby została. Mieliście wyjechać teraz na miesiąc. Niech zostanie  u mnie zajmę się nią.
-Nie pojedziemy i tyle.
-Jedziecie długo na to czekaliście więc nie zmieniajcie planów.
-Dobrze, dobrze zobaczymy.
Do poczekalni wszedł lekarz.
-Czy to Państwo Kazamasa? - spytał facet w białym fartuchu
-Tak-odpowiedziała kobieta
-To nic poważnego, ma słabe serce jak jej matka i duża ilość stresu i niedożywienie spowodowała niedotlenienie mózgu.
-Możemy do niej iść?-spytała Alex
-Tak, jest już przytomna ale musi odpoczywać. Za jakieś 2 dni powinniśmy ją wypisać ale chcemy wcześniej zrobić jeszcze kilka badań.
Cała 4 poszła do pokoju chorej.
-Jak się czujesz?-spytał ojciec
-Dobrze, jestem tylko trochę zmęczona. Przepraszam was za wszystko.
-nie masz za co przepraszać -odpowiedziała jej przyjaciółka
Do sali wpadł Hiroto z wielkim misiem z czerwoną kokardą.
-Co jej jest?-spytał zaniepokojiny
-Nic mi nie jest- odpowiedziała dziewczyna zasłonięta przez tłum
-A Ty nie na próbie?-Shou
-Reszta stwierdziła, że w takim razie nie robimy dziś
Po 20 min namawiania, żeby Suzue została z Shou dziewczyna zasnęła więc wszyscy wyszli.

-Shou jeśli twoi rodzice wyjeżdżają i my też musimy jechać to kto zajmie się przez ten czas Suzue przecież nie możemy zostawić jej samej?-zastanawiała się Alex
-Nie wiem nie zastanawiałem się jeszcze
Cały zespół oraz Alex spojrzeli się na Hiroto.
-Co ja znowu zrobiłem?
-Jeszcze nic- roześmiał się Saga
-Tak, to bardzo dobry pomysł-Tora
-Ale o co wam chodzi?-spytał główny zainteresowany
-Nie bardzo mi się to podoba-Shou
-To najlepsze rozwiązanie dobrze się dogadują. Będzie dobrze - próbowała go przekonać Alex
-masz racje nic lepszego nie mamy.
-Ale o co wam chodzi?- poddenerwowany już gitarzysta
-Ogata wiesz, że razem z Alex jedziemy za 5 dni i wrócimy za 2 tygodnie, moich rodziców już nie będzie a ktoś musi się zająć Suzue która wraca do domu najpóźniej za 2 dni więc zamieszkasz u mnie na 2 tygodnie.
Hiroto nie wiedział co powiedzieć. Zatkało go.
-Hiroto zgadzasz się?-zapytała dziewczyna
-Eeeee..........tak....jasne
-No to załatwione ucieszył się Shou
-Będziemy mieć Cie na oku -Nao
-Tak, nie myśl sobie że będzie tak dobrze-Saga
-Mam was dosyć kretyni-Hiroto wstał i wyszedł
Pojechał prosto do szpitala.
-Przegięliście tym razem-Alex
-On zawsze się nie znał na żartach
Shou posłał im mordercze spojrzenie. Nie lubił kiedy w zespole panowały sprzeczki
-Nie przyszło wam do głowy, że to dla niego może być trudne?- spytała dziewczyna
-A co trudnego w mieszkaniu z laską? -Saga
-Ale w tępi jesteście. Czy któryś z was może widział jak on na nią patrzy? Ale nie zachowuje się jak Ty Saga bo w przeciwieństwie do Ciebie on z tym nic nie zrobi będzie udawał, że mu się nie podoba ze względu na Shou. A teraz będzie z nią przez 2 tygodnie 24 na dobę, a musi cały czas tłumić w sobie uczucia.
-naprawdę tak się liczy z moim zdaniem?- zdziwiony wokalista
-Bardziej niż myślisz

-Co tu robisz?-spytała zaciekawiona Suzue
-Chłopacy mnie trochę wkurzyli wsiadłem w samochód i się tu znalazłem. Myślałem, że będziesz spała
-fajnie, że przyjechałeś wiesz trochę tu nudno.
-jeszcze będziesz miała mnie dosyć
-Czemu?
-Mam się Tobą zająć i będziemy chwilę razem mieszkać.
-Dam sobie radę sama.
-Daj spokój zanudziła byś się sama po za tym obiecałem, że będę o Ciebie dbał
-No dobrze. Co Ci takiego zrobili?
-Szkoda gadać
-Jak chcesz to nie mów.
Po godzinnej rozmowie Suzue zasnęła więc Hiroto wrócił do siebie pełen mieszanych uczuć.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz