Nastał nowy dzień, jak na polowe października stosunkowo ciepły i słoneczny. Shou kręcił się już po domu kiedy Suzue nieśmiało wyszła z pokoju.
-Usiądź, mam nadzieję, że się wyspałaś. -pełen energii Shou nie przerywał robienia śniadania
-Tak
Po domu rozniósł się głos dzwonka do drzwi.
-Mogła byś otworzyć?
-jasne
Dziewczyna wstała by otworzyć. Za drzwiami znajdowała się jakaś kobieta.
-Kim jesteś?-spytała nie miło nie znajoma
-Nazywam się Suzue
-gdzie jest Shou?
-W kuchni
Nieznajoma zwinnie ominęła dziewczynę i poszła prosto do kuchni.
-Shou kim ona jest i co tu robi? - lekko zdenerwowana
-Mieszka tu...to moja siostra poznajcie się. Alex to moja siostra Suzue, Suzue to moja dziewczyna Alex.
-W takim razie najmocniej przepraszam, nie wiedziałam, że jesteście rodzeństwem-zwróciła się w stronę Suzue
-Nic się nie stało
-Dobra siadajcie dziewczyny. Alex zabierzesz ją dziś na zakupy wiesz mój gust może jej się nie spodobać.
-Jasne, na zakupy zawsze pójdę.
-Ale..-chciała coś powiedzieć najmłodsza z obecnych jednak nie było jej dane nic powiedzieć
-Nie ma żadnego ale idziecie i koniec moja siostra musi dobrze wyglądać. A przy okazji poznacie się dziewczyna dziewczynę lepiej zrozumie.
Suzue czuła się nieco nieswojo to była kolejna osoba poznana w przeciągu 3 dni to był dla niej zupełnie inny świat. Nie wiedziała czy zdoła się w nim odnaleźć. Po zakończeniu jedzenia Shou pojechał do studia, a dziewczyny wyruszyły w centrum. Weszły do dużego sklepu. Ekspedientka powitała je ciepło prowadząc do działu z najnowszą kolekcją.
-Poradzimy sobie dalej same, jeszcze nie wiemy czego szukamy.
-Oczywiście, jakby była potrzeba pomoc proszę mnie zawołać.
Kobieta odeszła.
-Chyba dobrze Cię tu znają?
-Tak, wiesz przez to, że spotykam się z Twoim bratem jestem niestety dość rozpoznawalna ale to ma też swoje plusy przekonasz się o tym.
Alex nabrała tonę rzeczy i wsadziła je do przymierzalni razem z Suzue, a sama usiadła na przeciwko i czekała na mini pokaz.
-Jak to się stało, że Shou nigdy o Tobie nie wspominał?
-Matka powiedziała mi dopiero tydzień przed śmiercią kto jest moim ojcem,a z Shou poznałam się dopiero wczoraj.
-Musi być Ci trudno z tyloma zmianami.
-I jest, to zupełnie inne światy czuję się jak bym urodziła się wczoraj i dopiero wszystko poznawała.
Suzue wyszła w kolejnym zestawie.
-Miałaś racje fiolet do Ciebie nie pasuje.
-Mówiłam Ci-dziewczyna pierwszy raz od zmiany środowiska uśmiechnęła się.
Gdy skończyła przymierzać wszystko przebrała się w to co wskazała jej nowa koleżanka. Z wielką gromadą ubrań podeszły do kasy.
-Czyżby nowa klientka? - uśmiechnęła się kasierka
-Tak, to siostra Shou
-W takim razie fundujemy pierwsze zakupy.
-Dziękujemy- odpowiedziała Alex
-Zapraszamy ponownie
-Na pewno przyjdziemy.
Wyszły ze sklepu. Włożyły torby do bagażnika i wsiadły do samochodu.
-Mówiłam Ci, że bycie rozpoznawalnym ma swoje plusy.
-Ale ja nie jestem znana.
-To się zmieni. Więc została nam już tylko jedna rzecz.
Zaparkowały przed salonem piękności. W wejściu przywitało je dwóch mężczyzn. Dziewczyny usiadły na fotelach fryzjerskich.
-Co będziemy robić?-spytał jeden z mężczyzn
-Ścinamy końcówki, strzępimy grzywkę i dwa niebieskie pasemka-zdecydowana Alex
-A u drugiej z Pań?
Suzue pomyślała chwilę.
-Skrócimy je z 5 cm wycieniujemy i z pod spodu czerwone pasemka.
-Dobra decyzja-uśmiechnęła się Alex
Po dwóch godzinach dziewczyny wyszły z salonu z nowymi fryzurami i zadbanymi paznokciami.
-To teraz coś zjemy i pojedziemy do chłopaków.-zaproponowała Alex
Poszły na sushi.
-Spodobał Ci się któryś?
-Ale kto?
-No któryś z chłopaków z zespołu.
-Mam już chłopaka więc nie patrze na innych w ten sposób.
-Koniecznie musisz go przyprowadzić.
-Długo się spotykasz z Shou?
-Rok
-Planujecie coś więcej?
-Kiedyś tak ale jeszcze nie teraz.
Gdy zjadły pojechały do studia. Weszły do pomieszczenia gdzie Alice Nine właśnie kończyło nagrywać nową piosenkę.
-O moje dwie piękności-zawołał wokalista ściskając Alex
-Nie za dobrze Ci? Dwie najładniejsze dziewczyny w Japonii są "Twoje"- Hiroto
-Wiesz ma się to szczęscie
-Kochanie co powiesz, żeby Suzue przyprowadziła swojego chłopaka?
-To świetny pomysł może jutro?-zwrócił się do siostry
-Czemu nie
-Świetnie poznamy szczęściarza-zawołał za perkusji Nao
-Przepraszam już was ale muszę jechać-Alex
Shou odprowadził ją do samochodu. reszta zespołu zaczęła się wygłupiać a Suzue siedziała z boku obserwując wszystko. Wrócił wokalista.
-To wracamy już?-powiedział w wejściu
-Chyba tak-odparł mu Tora
wszyscy zapakowali się do swoich samochodów i odjechali.
-I jak Ci się dzień udał?
-Było..ciekawie
-W szoku?
-lekkim
-Przyzwyczaisz się.
Rodzeństwo dojechało do domu. Było już późno więc się rozeszli do swoich pokoi. Shou od razu zasną a Suzue najpierw poukładała nowe rzeczy w szafie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz